PHPCon 2010 – społeczność PHP ma się bardzo dobrze

4
cze/10
9

Gdy znalazłem informację o PHPCon 2010, pierwszej polskiej konferencji, której tematem przewodnim miał być PHP pomyślałem, że piekło tym razem naprawdę zamarzło. Od dłuższego czasu obserwowałem trend organizowania spotkań wśród społeczności Ruby, Pythona czy ostatnio JavaScript. Spotkań organizowanych przede wszystkim za granicą. Nie ukrywam, że jestem wielkim fanem tego typu inicjatyw i często na parę godzin w tygodniu zapominam się i odpływam przeglądając nagrania z prelekcji programistycznych. Zaryzykuję stwierdzenie, że nic nie jest lepszym nośnikiem wiedzy niż po brzegi upakowany informacjami wykład jednego ze specjalistów z branży. A nie ma nic lepszego niż słuchanie takiego wykładu bez krawatu, z rozpiętym ostatnim guzikiem koszuli, z zimnym piwkiem w ręku. Naprawdę nie ma nic lepszego.

Autoboxing?

15
maj/10
13

Każdy wie jak fantastycznie korzysta się z dobrze zaprojektowanych interfejsów klas. Z narzędzi i modeli, których logicznie zbudowane metody i atrybuty pozwalają na programowanie w sposób, w jaki traktujemy obiekty ze świata rzeczywistego. To są zupełne aksjomaty, nie ma o czym dyskutować. Jeśli chodzi o PHP, to największą bolączką jego OOP jest paradoksalnie jego brak. Może inaczej. Niekonsekwencja w stosowaniu tego paradygmatu. Mamy typy prymitywne, przykładowo “string” oraz możliwość budowania klas, które mogą być rzutowane na ten typ. Wykorzystujemy albo typ prymitywny albo klasę; jedno albo drugie. Na dodatek rzutowanie istnieje tylko dla typów “string” i tablic. To wszystko wygląda jak klejone na poczekaniu, bez większego pomyślunku rozwiązanie. Mały bałagan, ale to może się niedługo zmienić.

Opublikowane jako: PHP

(V)iew, przygłupi kolega każdego MC

15
kwi/10
26

Gdzieś tam w świecie przed firewallem, w wybranej aplikacji stworzonej przez wybranego programistę istnieje znany wszystkim kontroler. Ten sam kontroler, który właśnie przed chwilą otrzymał od dyspozytora pałeczkę przy przetwarzaniu żądania. Pobudzony i gotowy do działania ma na wyciągnięcie ręki półkę z modelami. Jest pewnego rodzaju pośrednikiem, tytułowany często strażnikiem cnoty widoku. Z modelów wyciąga tylko to co dla widoku najodpowiedniejsze. Gdy kontroler jest na służbie, wspomniany współpracownik niezdolny do samodzielnego myślenia może czuć się naprawdę bezpiecznie. Kontroler mógłby być więc niezwykle dumnym i bardzo szczęśliwym komponentem, chodzić z podniesioną głową wśród wzorca MVC. Niestety jest jeden mały szkopuł. W kontrolerze widać już oznaki wypalenia zawodowego. Nie ma co wieszać psów na biednym komponencie, że leniwy, że niedostosowany do wymagań wolnego rynku. To szefostwo zrzuca na niego coraz więcej obowiązków i zatrudnia oprócz niego jako widok, głąba. W swojej pracy codziennej nasz kontroler jest zasypywany przez programistę stosem zmieniających się kilka razy dziennie zamówień na coraz różniejsze porcje danych dla niegrzeszącego bystrością widoku. Tutaj z 5 newsów zrobiło się 7, tam trzeba pobrać dodatkowo pole z tabeli, a jeszcze gdzieś indziej użytkownik będzie chciał poznać aktualną datę. To tylko szczyt góry lodowej. A mogłem zostać marynarzem, powiedziałby kontroler.

Tagged as: ,

HipHop, a implementacja Zend

18
lut/10
3

HipHop to twór wciąż dość nowy i wiele kwestii związanych z jego działaniem cały czas jest niejasnych. Najważniejsza kwestia, która wymaga wytłumaczenia to różnice i ograniczenia względem implementacji Zend.

Symfony 2.0, czyli premiera roku!

18
lut/10
5

Bez zbędnego wstępu: Symfony 2.0 zostało zaprezentowane wczoraj wieczorem w Paryżu na Symfony Live i jest dostępne tutaj! Najpotężniejszy framework dla PHP i jego następca. Premiera roku!

Tagged as: ,

Wolałbym nazwę HyperPHP albo cokolwiek

16
lut/10
9

Po buńczucznym i hip hip hurra wpisie o modelu implementacji serwisów internetowych, przyszedł czas na projekt Facebooka związany z PHP, czyli HipHop. Międzynarodowa społeczność żyje podekscytowana tym projektem już od ponad tygodnia, więc nie mogłem go sobie ot tak pominąć. Od nagłówków z nazwą HipHop, nazwą głupią nadmienię, RSS puchnął mi w zastraszającym tempie, a ja z tej listy wybiorę jeden post i szczególnie mu się przyjrzę. Chciałbym zająć się kwestiami poruszonymi w poście Terrego Chaya i rzucić okiem na tematy luźno związane z projektem.

Client-side o muerte

16
sty/10
26

Dzisiaj chciałbym zaryzykować parę kontrowersyjnych stwierdzeń n.t. budowania aplikacji internetowych. Pamiętacie mój poprzedni wpis o pluginizowaniu aplikacji PHP? Po jego napisaniu uznałem, że stworzę malutki framework korzystający z dobrodziejstw idei stojących za HMVC. Tak dla przykładu i dla własnej chorej rozrywki. Mam aktualnie dużo pracy, a co za tym idzie mój umysł pracuje na wystarczająco wysokich obrotach, by poradzić sobie w ekspresowym tempie i wolnym czasie rozwiązać problemy dotyczące architektur oprogramowania. Na tyle szybkim tempie, by nie zamęczyć się dodatkowo swym hobby i wypuścić kilka ciekawych wpisów. Przez ostatnie tygodnie powstawały szkice, klasy i interfejsy napisane w ulubionym PHP. Powstawały dopóki nie przystanąłem na chwilę i nie spojrzałem na ostatnie lata ewolucji aplikacji internetowych, dystansując się do swojego doświadczenia. I wiecie co? Patrzyłem na web-developing, który musi zostać zduszony w postaci w której utkwił. Musimy zrobić krok do przodu. Client-side albo śmierć.

Pluginizowanie aplikacji PHP

28
gru/09
8

Są 3 główne cechy programisty: ambicja, niecierpliwość i lenistwo. Chcemy podejmować się wspaniałych wyzwań, tworzyć aplikacje szybko i się przy tym nie napracować. Nie brzmi to zbyt dobrze szczerze powiedziawszy. Gdybym miał narażać życie innych będąc chirurgiem, po wypowiedzeniu tych słów już płonął bym na stosie. Na szczęście w inżynierii oprogramowania mamy takie cuda jak pluginy. I nikt przy tym nie umiera.

Interfejs Mac OS X, a Windows 7

10
wrz/09
0

Przed chwilą zacząłem przeglądać artykuł porównujący interfejs Windows 7 i MacOS X. Jeszcze nie skończyłem go czytać, ale już mogę go polecić. Także miłej lektury.

Opublikowane jako: Polecam

Każdy z nas jest odtwórczym wynalazcą

30
sie/09
6

Około roku 2002 (i to wciąż mi nie minęło) byłem zafascynowany tworzeniem na własne potrzeby tzw. engineów, czyli tłumacząc na dzisiejsze frameworków. Eksperymentowałem na nich ze wzorcem MVC, bawiąc się budowaniem sprawnych narzędzi do szybkiego budowania aplikacji.  Jednym z owych “potworków”, wyników moich eksperymentów był niezwykle modularny framework: pozbawiony routera z autonomicznymi kontrolerami, które były wywoływane z własnymi parametrami przekazanymi w adresie. Jakież było moje zdziwienie, gdy dziś odkryłem, że Kohana wprowadza takie rozwiązanie od wersji 3.0 i ten wynalazek ma swoją fachową nazwę. Wzorzec projektowy o którym mowa to HMVC i został opisany pierwszy raz w lipcu 2000 roku na łamach “JavaWorld Magazine”.

Każdy z nas jest niestety odtwórczym wynalazcą.

Bym zapomniał. Ten “engine” nazywał się “Sequence”.